A U NAS ZNÓW JESIEŃ
Wprawdzie o naszej pięknej jesieni już kiedyś było, ale tu jesień ma bardzo zmienne kolory, zależne od wielu warunków pogodowych, od opadów deszczu, od nasłonecznienia, od temperatur, które przecież nie są każdego roku takie same. Więc zdecydowałem pokazać tegoroczną jesień, która jest wyjątkowo piękna, dość ciepła i, jak na tutejsze warunki, wilgotna. Najpierw pokazała się w górach w całej swojej orgii kolorów a póżniej kiedy w wyższych partiach gór spadł pierwszy snieg, zstapiła do naszej doliny barwiąc parki, alejki miejskie i przydomowe ogrody w barwy zaiste wyjątkowe. Napawam się pięknem naszej jesieni od wielu lat, ale corocznie zaskakuje mnie ona czymś nowym i niezwykłym. Często fotografuję te same miejsca i porównując je zauważam, że każdego roku jest troche inaczej. I właśnie ta zmienność i różnorodność kolorów przyciąga w góry tysiące wędrowców i amatorów fotografii nie tylko lokalnych ale także turystów z wielu dalszych regionów, w tym i turystów zagranicznych. Obwieszony kilkoma aparatami snuję się po górskich scieżkach i wykrotach, podgladam ptaki i zwierzynę i tak mi dobrze, że na powrót do domu nie mam ochoty, choć i w dolinie oraz wokół mego domu jest też pieknie i kolorowo. Nawet niebo jesienne ma inne niż zazwyczaj kolory, tak jakby ta czerwień liści odbijała się w błękicie i barwiła niebo w rudawo-czerwone odcienie. A rzadko spotykane tutaj w okresie lata chmury, teraz upiększają niebo wspaniałymi ornamentami niespotykanych kolorów i kształtów. Jednym słowem, jest to najpiękniejsza pora roku i szkoda, że tak krótko trwa, jak i ta typowa jesienna melancholia, odczuwając którą człowiek czuje się pełniejszy i bogatszy wewnętrznie. Wkrótce przyjdzie równie piękna zima, grube warstwy śniegu pokryja góry i dolinę, ruszymy po nowe, jakże odmienne już przygody i zmieni się też nasz nastrój, minie melancholia i zadumanie, mróz wymrozi wszystko co kolorowe a góry zapełnią się śmiechem i szumem wiatru w uszach, gdy szusować będziemy po cudownie ośnieżonych stokach.

Wasatch Range w jesiennej krasie.

Idąc szlakiem w kierunku Lake Desolation wyrasta przed nami przepiękny las osikowy z niesomowicie rudymi koronami osadzonymi na białych pniach zanurzonych w czerwonozłotym poszyciu.

Zbaczając ze szlaku w kierunku zachodnim dochodzimy do jeziora Dog Lake, w którym odbijają się wspaniałe kolory liściastych lasów.

Malownicza dróżka prowadząca w głąb lasu.

Jeszcze jedno górskie jeziorko z odbitym w niezmąconej tafli wody kolorowym drzewostanem.

Wieczorno-jesienne kolory nieba odbijają się na powierzchni Wielkiego Słonego Jeziora z widoczną w oddali jedną z pięciu leżących na nim wysp.

Piękne czerwone liście klonów na tle zielonych jeszcze dębów.

Rudawe paprocie stanowią poszycie osikowego lasu.

” Czerwień kapie z parku na ulicę…”

Droga przez las w popołudniowych godzinach.

A tak wygląda przed południem.

Jesienne mgły snują się nad Snake River. Ile w tym obrazie tajemniczości i mistyki? Wydawać by się mogło, że za chwilę wynurzą sie z niej trolle i rusałki aby pogrążyć się w szaleńczym tańcu przy świetle księżyca.

Pełna jesień u podnóża majestatycznego i już pokrytego świeżą szatą śniegu Mount Timpanogos.

Strzeliste osiki sięgają nieba.

Patio w kolorowej szacie a świeże dynie czekają na zbliżający się Haloween.

Przed nami jeszcze jeden przepiękny las, jak z bajki.

Promienie wieczornego słońca przeświecają przez listowie.

Góry przed jesienną burzą.

Mały gryzoń korzysta z ostatnich ciepłych promieni słońca przed zimowym snem.

Brak słów. Wypada tylko zamilknąć w pokorze.

A w miejskim parku równie cudne kolory odbijaja się w stawie.

Czy to jesień, czy już zima?

Przecudnie kolorowy wieczór nad jeziorem.

Wieczorne niebo przekreśla ptak swoim lotem.

Płonie niebo na zachodzie.

Nawet bardzo wysoko w górach jeszcze jesiennie, choć wiele partii pokrywa już śnieg.
Kiedy pracuję nad tym wpisem, dolinę Słonego Jeziora z całą aglomeracją miejską pokrywa już biała warstwa śniegu, a góry zasypane jego grubą warstwą. Stoki narciarskie gotowe przyjąć pierwszych amatorów białego szaleństwa. Do pięknej i majestatycznej Pani Jesieni z całym jej urokiem i przepychem przyjdzie nam teraz tęsknić aż do przyszłego września. Bywaj Królowo i zajrzyj tu znowu koniecznie w przyszłym roku.
29 Październik 2009 @ 8:18
Cudowny zapis.
Piękne zdjęcia.
Pozdrawiam.
29 Październik 2009 @ 14:37
Dzięki za uznanie. czas najwyższy, abyś i Ty uraczył nas swoimi pieknymi fotografiami Torunia i innych przepięknych polskich okolic. Kiedy wreszcie ruszysz ze swoim blogiem?
1 Listopad 2009 @ 13:38
Zdjęcia takie, że z rodziną oglądaliśmy i zatykało nas z zachwytu.
Zdzisiu, robisz niesamowite zdjęcia, a już to, które przedstawia dolinę zasnutą tajemniczymi mgłami czy góry przed burzą – coś nieprawdopodobnego.
DZIĘKUJĘ!!!
8 Listopad 2009 @ 6:33
… piękne te Kolory Jesieni u Ciebie … u mnie lato jeszcze nie odpuszcza (choć przez dni kilka było dość chłodno)
z pozdróweczkami
8 Listopad 2009 @ 17:41
Po pierwszym ataku zimy u nas znowu wróciła jesień ( w dolinie) i jest dość ciepło, ale kolory już nie takie i większość liści już na ziemi.
26 Listopad 2009 @ 14:07
[...] zobacz również: Jesienne Liście [...]
26 Listopad 2009 @ 16:37
Widziałem. Przepiekne fotografie
28 Styczeń 2010 @ 14:55
Ja tylko ślad zostawiam, bo nie wiem co napisać. Zatkalo mnie. Dziekuję, że przypominasz nam o tym jakim darem jest Życie. Pozdrawiam.