I ZNOWU ZIMA
Wprawdzie w tym roku zima u nas okazała się łagodniejsza niż zazwyczaj, dość sniegu spadło w dolinie a w górach, jak zwykle, bardzo dużo. O jej urokach nie będę się rozpisywał, aby sie nie powtarzać. Zamieszczę tylko trochę fotografii, które opatrzę dla informacji komentarzami i opisami.
Zimowy pejzaż na wsi.
Albion Basin w okolicach resortu Alta.
Cross country skiing w Alta.
Górska chata w Brighton w Big Cottonwood Canyon.
Świateczne miasteczko Brigham City.
Zima w Bryce Canyon na południu Utah.
Stado danieli wysoko w Little Cottonwood Canyon.
O poranku w Górach Skalistych. Płonący krzak.
Dog Lake w Millcreek Canyon.
Wspinaczka pod górę na Farmington Peak.
Zimowa panorama w High Uintah.
Już blisko szczytu. Mount Olympus.
Góry La Sal w pobliżu Arches in Moab.
Monument Valley na granicy między Utah i Arizoną.
Jeszcze jedna górska chata w zimowej szacie.
Snowmobiling w back country.
Na szczycie Mount Olympus.
Rezydencka dzielnica Suncrest.
Poranek w górach po nocnych opadach świeżego śniegu.
Tak tu cicho. Blanche solitude.
Mount Timpanogos widziany z nad Deer Creek Reservoir.
Zimowa uliczka w Sandy.
Ślady.
Weasel.
Zima w Wellsville.
Winter wonderland.
Piękna zima w wysokich górach.



























2 Kwiecień 2010 @ 21:38
Zdzisiu – u Ciebie, jak zawsze, fascynujące zdjęcia, po prostu zapierają dech w piersi!
Dziękuję Ci za przypomnienie, jaki cudowny jest ten świat!
Chyba nawet nie wiesz, ilu i jakich wzruszeń dostarczasz mi swoimi zdjęciami, zawsze.
Jeszcze raz – fantastyczne!